Opole.Celniej.pl - Żegnamy stare mury Opola

Żegnamy stare mury Opola

Podczas budowy nowej biblioteki zniszczono fragment średniowiecznych fortyfikacji Opola. Nie tak miało być.

Po murach przy Młynówce - w okolicach ulicy Minorytów - pewnie niewielu w Opolu będzie płakać. Nie można o nich przeczytać w żadnym przewodniku, bo ten fragment ani nie był tak efektowny jak mury przy ulicy Baldego, ani też tak tajemniczy jak baszta po dawnym Zamku Górnym. Ale był i tylko dlatego warto było go chronić.

Tyle, że nie ma już czego. Gdy tydzień temu zobaczyłem w miejscu muru wielkie gruzowisko przypomniałem sobie moją rozmowę sprzed dwóch lat z Krystyną Piecuch, miejską konserwator zabytków, która zapewniała mnie o planach odrestaurowania zabytku. Mury kolidowały jednak z nową siedzibą biblioteki miejskiej budowanej przy ul. Minorytów.

Zdaniem urzędu miasta ich odnowienie, nie mówiąc o jakiejś dodatkowej rekonstrukcji byłoby zbyt drogie. I dlatego umocnienia, które przetrwały ciężkie wojny i pożary wymazano z panoramy miasta. Tak jednak być nie musiało. Ratusz pokazał już, że można inaczej. I z podziwu godnym uporem odnawia fragmenty średniowiecznych fortyfikacji przy ulicy Baldego.

Rachunek ekonomiczny jest ważny, ale dla konserwatora zabytków nie powinien być najważniejszy. Warto było, choć część muru zachować i może np. zgrabnie połączyć go z budynkiem biblioteki? Nie jestem zwolennikiem rekonstrukcji, czasem przybierającej groteskowe formy, ale zachowania fragmentów tego, co cenne z punktu widzenia historii miasta.

Zamiast tego mamy mieć zaznaczony przebieg muru w posadzce biblioteki oraz tabliczkę informującą, że tutaj mieliśmy kiedyś miejskie fortyfikacje. Dobre i to, ale niesmaku, jaki czułem, stojąc nad gruzowiskiem, to mi nie zrównoważy.

Redblog.nto.pl, Artur Janowski 10 październik 2008, "Żegnamy stare mury"





Wybory 2010 lsk