Opole.Celniej.pl - Ślązak brzmi dumniej
  • Lider RAŚ na Opolszczyźnie Piotr Długosz sprzedaje między innymi takie nalepki <i>Fat. Dziennik Zachodni</i>
    Lider RAŚ na Opolszczyźnie Piotr Długosz sprzedaje między innymi takie nalepki Fat. Dziennik Zachodni

Ślązak brzmi dumniej

Wśród uczestników II Marszu Autonomii, który odbył się w sobotę w Katowicach, nie zabrakło działaczy Ruchu Autonomii Śląska z Opolszczyzny. Z kolei z Niemiec przyjechał pochodzący z Chróścic Robert Starosta, który na dniach chce zarejestrować niemiecki odpowiednik RAŚ. - Nie nagłaśnialiśmy tej inicjatywy, bo nie chcieliśmy, żeby dołączyli do niej działacze ziomkostw, źle w Polsce kojarzeni - mówi nam Piotr Długosz z Kotorza Małego w gminie Turawa, lider autonomistów na Śląsku Opolskim.

Długosz opowiada, że wśród Niemców ze śląskimi korzeniami coraz popularniejsza jest idea przywrócenia Górnemu Śląskowi autonomii wzorowanej na tej, jaką Śląsk cieszył się w okresie międzywojennym. Świadczyć może o tym choćby popyt na gadżety sprzedawane przez RAŚ w internecie: klienci z Niemiec zamawiają śląskie flagi, nalepki na samochody czy koszulki z nadrukami propagującymi śląskość. - A wśród członków założycieli niemieckiej odpowiedniczki RAŚ jest też szef młodzieżówki CDU w Brandenburgii, którego dziadkowie wyemigrowali ze Śląska. On też nagle poczuł się Ślązakiem - mówi Długosz.

Matecznikiem autonomistów jest województwo śląskie, ale są też obecni na Opolszczyźnie (którą sami uważają za część Górnego Śląska). W spisie powszechnym z 2002 roku narodowość śląską zadeklarowało około 25 tysięcy mieszkańców regionu. Zrobili to, choć mniejszość niemiecka przekonywała, że taka narodowość nie istnieje. - Wiele razy proponowaliśmy mniejszości współpracę. W ostatnich wyborach w powiecie strzeleckim startowaliśmy w jednym bloku i dzięki nam mniejszość ma kluczowy mandat, bez którego straciłaby tam władzę - opowiada Długosz. - Ale liderzy mniejszości nas nie lubią, bo to do nas garnie się śląska młodzież. Średnia wieku w RAŚ to 30-32 lata.

Dla młodych Ślązaków polityka jest mniej istotna od kultury. Stąd ich zaangażowanie w działania na rzecz gwary śląskiej. Długosz jest członkiem stowarzyszenia Danga (z siedzibą w Cisku), które chce skodyfikować zapis i wymowę gwary śląskiej. O tym, czy gwara może być uznana za język, debatowano ostatnio - także z udziałem Opolan - w Katowicach. Są głosy, by poprawić ustawę o mniejszościach w taki sposób, by język śląski zyskał status języka regionalnego, jaki ma dziś tylko język kaszubski. Te działania pilotuje śląski poseł Lucjan Karasiewicz (dziś niezależny, kilka miesięcy temu odszedł z PiS-u). - By zgłosić projekt noweli, potrzebujemy 15 podpisów. Liczę na posłów z województw śląskiego i opolskiego - mówi nam Karasiewicz. - Być może zrobimy to już na pierwszym wrześniowym posiedzeniu po wakacjach.

Źródło: Dziennik Zachodni, Marek Świercz 15 lipca 2008, "Ślązak brzmi dumniej: Opolanie też myślą o autonomii Górnego Śląska"

Z komentarzy pod artykułem: Opolszczyzna?
HomeRule
Ależ panie redaktorze,Opole to historyczna stolica Górnego Śląska,a ziemia opolska to serce tej krainy! Kto ma dbać o Górny Śląsk jeśli nie mieszkańcy Opola i okolic?

oberschlesien
svatopluk czlonkowie mniejszosci uzywaja dla swoich rodzinnych stron (po niemiecku) pojecia Oberschlesien. po polsku to oznacza przeciez Gorny Slask. w regionie malo kto (w sensie regionalnym) czuje sie Opolanami. niedawno temu studenci socjologii UO przeprowadzili mala ankiete w tej sprawie w miescie Opolu. i tylko ok. 40% podalo jako tozsamosc regionalna Opolanie. w calym regionie ten odsetek jest na pewno o wiele mniejszy. ale rozne opolskie media forsuja te pojecie z uporem maniaka. ciekawe czy po 1000 powtorce stanie sie prawda:)

Województwo Oplskie
Oberschlesier
Już jest w pewnym sensie zalążkiem prawdziwego Ślaskiego Województwa autonomicznego. Tu prężna jest MN, która skupia w rzeczywistości Ślązaków, a dzięki czemu mogą już dzisiaj korzystać z ustawowych praw mniejszości w przeciwieństwie do Ślązaków deklarujących śląską narodowość. Z pewnością przyjdzie czas gdy Region Opolski i Katowicki ( nie dzisiejsze pseudo śląskie województwo)wspólnie utworzą autonomiczne państwo w którym większość opowie się za narodowością śląską z własnym językiem "szl", własną kulturą i historią. Naród Ślaski nie zaginie tak jak nie wyginęli zamieszkujący na terenie wschodnich Niemiec Serbo-Łużyczanie, bardzo bliscy etnicznie Ślązakom.

Opolskie ciągoty itd.
PL
Tak należy sprawę postawić.Należy ograniczyć samowolę tzw mniejszości niemieckiej, dlaczego to proste. Hisrtoia tego jest znana od wielu X-ków lat.

Nie dokońca tak jest
O/S
Rozmaite nacje z aspiracjami własnej niezależności w drodze do wolności poszukują wsparcia bliskich im państw. Polacy niegdyś też szukali wsparcia ; jedni w USA (do dzisiaj), Wielkiej Brytanii, inni zaś w ZSRR.

autonomia to nie separatyzm
svatopluk
Gorny Slask to nie Kosowo. za bardzo wymieszany etnicznie. ale autonomia kulturowa, gospodarcza i podatkowa jest jak najbardziej na miejscu. cos w stylu stanow w USA. w landach niemieckich ok. 2/3 podatkow zostaje w gminie i regionie a tylko 1/3 idzie do centrali w Berlinie. jak jest w Polsce? nikt tego nie wie bo to tez tajemnica panstwowa ile dany region wysyla podatkow do centrali. ile otrzymuje to juz mozna sie dowiedziec i rzad sie wtedy chwali ile to dla danego regionu robi:(

Autonomia to nie separatyzm
to prawda
ale jest coś co Ślązaków łączy bez względu na ich korzenie. To wspólny śląski Heimat, który posiada jedyny swego rodzaju odrebny "klimat kulturowy" Kto go do głębi poznał i wrósł w ta ziemie temu trudno wyobrazic sobie życia gdzie indziej i bedzie pragnął go mieć tylko dla siebie.

autonomia
randalf
Ktoś zapomniał że śląsk już nie jest tym sląskiem z przed 1945. Katowickie już nie odgrywają takiej roli jak przed wojną . Autonomia to powrót do germanizacji.

germanizacja?
Star
jaka germanizacja. przecież autonomię dało śląsku POLSKIE PAŃSTWO!

Autonomia - tylko w Polsce!
Witold
Mylisz się - autonomia nie jest powrotem do germanizacji, ani do Niemiec. Gdybyś znał choć trochę mentalność Ślązaka, to wiedziałbyś, że w sercu mają tak samo daleko do Polaków, jak i do Niemców. Niemcy przecież, tak samo jak teraz Polacy, mieli Ślązaków (Górnoślązaków) w pogardzie. W czasie wojny język śląski był zakazany i ustawowo zwalczany. Górnoślązaków Niemcy mieli za "roboli". W czasie plebiscytu Polska obiecała autonomię i dała ją, a Niemcy obiecali, ale nie dali. I trzeba o tym pamiętać. Obecne "ciagoty" proniemieckie Ślązaków są tak samo naturalne jak ciągoty "propolskie" pod panowaniem Niemiec. Nie ma co się temu dziwić - Ślązacy czują swoją inność od tych, którzy nimi rządzą, a szukaja jakiegos punktu odniesienia. Dlatego Ślązacy z "Zaolzia" są tacy propolscy, a Ślązacy na południe od Raciborza uważają się za Morawian. Autonomia jest wyjściem na swoje Ślązaków, ani przeciwko Polakom, ani Niemcom. To jest chęć gospodarzenia u siebie, bez pogardliwych spojrzeń innych narodów. Uważam, że śląska autonomia w Polsce pozwoliłaby na przyjaźń Ślązaków z Polakami, od których po wojnie doznali tyle krzywd.





Wybory 2010 lsk