Opole.Celniej.pl - Pomiędzy aglomeracjami
  • Wojewoda Ryszard Wilczyński <i>Fot. Fot. Rafał Mielnik / AG</i>
    Wojewoda Ryszard Wilczyński Fot. Fot. Rafał Mielnik / AG

Pomiędzy aglomeracjami

Tu jest nasza szansa. W dodatku leżymy na głównej osi rozwojowej, co oddala od nas efekt osłabiania - mówi wojewoda Ryszard Wilczyński.

Ustawa o metropoliach nas akurat ominęła...

- Bo chodziło o rozwiązanie problemów dużych miast, których początkowo miało być siedem, ale w ramach równoważenia szans i decyzji politycznych będzie ich 12. A ominęła, bo chodzi tu o organizmy liczące od miliona mieszkańców do dwóch, a na ścianie wschodniej ok. 500 do 700 tys. mieszkańców. Opole nawet z ościennymi miejscowościami, nawet z Kędzierzynem-Koźlem tyle nie uzbiera.

Pominięcie nas to marginalizacja regionu.

- Jak możemy się domagać takiego rozwiązania dla nas? To znaczy, że chcemy mieć problemy, których nie mamy, bo też nie mamy metropolii. To tak, jakbyśmy chcieli na siłę wyłysieć, żeby dostać pieniądze na odzyskanie włosów. Nie twórzmy na siłę fikcji. Warszawa czy Katowice mają naprawdę inne problemy niż my.

Tylko że metropolie i ościenne gminy będą dostawały dodatkowe pieniądze, a my już nie.

- Ale dostaną je (jeszcze nie wiemy ile) na rozwiązywanie problemów, które są istotne nie tylko dla nich samych. Dam przykład: do Warszawy wjeżdża się ponad godzinę i to nie jest kłopot tylko mieszkańców stolicy, ale nas wszystkich, bo każdy rzadziej lub częściej ma tam jakiś interes. I dobrze, by w końcu tę komunikację usprawnić. Podobnie z innymi zespołami metropolitalnymi. One w sumie stanowią jedna trzecią kraju, czyli wzmacnianie ich jest wzmacnianiem Polski.

Czy my między dwoma takimi kolosami nie zaczniemy znikać?

- Trzema. Wokół nas jest jeszcze Opawa z Ostrawą. To trzeci duży ważny ośrodek. A my otoczeni trzema aglomeracjami musimy pomyśleć o stworzeniu układu komplementarnego: dopasowanego, uzupełniającego to, co jest.


Wysysają nam kadry do pracy, więc powinniśmy pomyśleć o tym, żeby ludzie tu wracali po tej pracy. Jakość życia u nas jest lepsza: większe bezpieczeństwo, sprawniejsza komunikacja. Opolskie wsie już są bardzo atrakcyjne dla mieszkańców Górnego Śląska. Dołóżmy do tego atrakcyjne u nas usługi. Tu jest nasza szansa. W dodatku leżymy na głównej osi rozwojowej, co oddala od nas efekt osłabiania.

Moim zdaniem obrzeża regionu mogą ciążyć ku związkom metropolitalnym. Brzeg do Wrocławia, Kędzierzyn czy Strzelce do Katowic. I zaczną się tworzyć nowe więzi, de facto rozbijające region. Tego się Pan nie obawia?

- Duże aglomeracje oddziałują silnie do 30 km, słabiej do 50, potem jest już słabe ssanie. Więc odległość już jakoś ograniczy te ciążenia. Poza tym region wiąże polityka Unii Europejskiej i to, że dofinansowuje regiony. Projekty te zaś zachodzą na siebie, by zachować ciągłość, i to nakładanie się trwa dwa lata, np. jeden kończy się w 2013 roku, a drugi zaczyna w 2011. Więc tak długo, jak będziemy korzystać z tych pieniędzy, nie ma mowy o zmianach ustrojowych państwa (idących pewnie w stronę większej autonomii regionów). A to daje nam pewność stabilizacji na co najmniej kilkanaście lat. W dodatku w Europie ważna jest tożsamość regionalna. Dlatego dość spokojny jestem o to.

Źródło: Gazeta Wyborcza Opole, Rozmawiała Joanna Pszon, 2008-06-01, "Opolszczyzna pomiędzy trzema aglomeracjami"


Re: Trafna diagnoza p. wojewody WilczynskiegoIP: *.Politik.Uni-Mainz.DE Gość: Janusz Sawczuk 02.06.08, 13:31 Odpowiedz Madra spokojna rozwazna wypowiedz woj. Wilczynskiego daje nadzieje ze Opolszczyzna znajdzie w koncu swoja droge do wielkosci ! A zadaniem Pani red. Pszon jest stawianie najbardziej niewygodnych pytan... Marzy mi sie, gdy tak tu nad Renem patrze na nasz region, bo wszedzie dobrze ale w domu najlepiej, zebysmy z Gminy Opole i gmin osciennych zbudowali aglomeracje przyciagajaca gospodarnoscia, cisza, spokojem, atmosfera do dobrej nauki, zdrowa zywnoscia, muzyka i pieknem przyrody. Gminy opolskiej aglomeracji oczywiscie wszystkie razem swietnie skomunikowane regionalna siecia komunikacji publicznej... Inwestycje w nauke, biblioteke na swiatowym poziomie, miejsca dla studiujacej mlodziezy na poczatek !!! Lezymy w osi intensywnego rozwoju i cieszmy sie, ze nie mamy problemow wielkich milionowych aglomeracji. Jak wracam do Opola zawsze oddycham z ulga, tu da sie spokojnie zyc ! Panie Wojewodo, prosimy o dalsze Pana przemyslenia i sygnaly, ze te madre mysli trafiaja gdzie trzeba .. Oczywiscie pozdrawiam wszystkich internautow Janusz Sawczuk Gastprofessor na Uni Mainz szczyzna!!!IP: 83.1.72.* Gość: Czesio 02.06.08, 19:23 Odpowiedz Gość portalu: Janusz Sawczuk napisał(a): > ... nadzieje ze Opolszczyzna ..... Szanowny Panie Profesorze ev. Gastprofessorze, mam małe pytanko: Co to za słowo z tą osobliwą końcówką "szczyzna"? So weit ich weiss, kraina wokół Opola to Śląsk ev. Silesia, ev Ślesko, ev. Schlesien. Nie przystoi więc, by teren gdzie Pan pisze: "zawsze oddycham z ulga," szpetnie postponować używając w nazwie końcówki kojarzącą się ewidentnie z załatwianiem potrzeby fizjologicznej wymuszonej w organiżmie przez filtry zwane nerkami. Pozdrawiam, Czesio. Re: szczyzna!!!IP: *.Politik.Uni-Mainz.DE Gość: Janusz Sawczuk 03.06.08, 10:12 Odpowiedz Drogi Czesiu brawo wzniosles sie na wyzyny ! Odsylam do prof. Miodka i jego "polszczyzny" ! Masz skojarzenia godne notorycznego piwosza, ale to Twoj problem !! A mojemu bylemu studentowi z dolu odpowiem tak: drogi mlody przyjacielu masz przewage mlodosci i poznego urodzenia. Porod chyba jednak musial byc kleszczowy bo to jak wiadomo zostawia niezatarte slady w mozgu... O zachowawczosci nie moze byc mowy, bo moje mile spotkania z obecnym wojewoda siegaja poczatkow transformacji. Nota bene razem torowalismy droge do partnerstwa Opolszczyzny i Palatynatu Nadrenskiego. Pamietam przeurocza podroz do Mainz chyba w 1994 r. z owczesnym Marszalkiem Wilczynskim. Juz wtedy mial swietne pomysly i trzezwe spojrzenie. Ciesze sie ze mi pamietasz moje zaangazowanie w sprawy reform (1993- 2001) realizowane w ramach owczesnej formacji lewicowej. Od 2001 r. jestem bezpartyjny i spogladam spokojnie na krajobraz partyjny w Polsce uwaznie analizujac bieg zdarzen. Serdeczne pozdrowienia dla Forum GW ! Re: szczyzna!!!IP: 83.1.72.* Gość: Czesiek 03.06.08, 15:53 Odpowiedz Gość portalu: Janusz Sawczuk napisał(a): > Drogi Czesiu brawo wzniosles sie na wyzyny ! Odsylam do prof. > Miodka i jego "polszczyzny" ! Masz skojarzenia godne notorycznego > piwosza, ale to Twoj problem !! Wprowadził mnie Pan wręcz w osłupienie Szanowny Panie Profesorze, kiedyś Pan wobec mnie zastosował savoir-vivre rodem ze stepów Ukrainy. Ja do Pana Pan, Pan do mnie TY. Jak można tłumaczyć takie zachowanie? Jeżeli nie chcę tego wiązać wprost z brzmieniem nazwiska, pozostaje mi tylko gubić się w domysłach. Poza tym rozumiem, że dygresja o piwoszu to lapsus. Na koniec jeszcze jedna mała uwaga o odesłaniu mnie do prof.J. Miodek. Czy to nie jest ten, z którym mój kuzyn chodził do jednej klasy w T. Górach. Ten, którego ojciec przybył na Śląsk z Małopolski i był nauczycielem w Szkole Podstawowej na dzisiejszej ul. Sobieskiego? (Zresztą w owym czasie nauczyciele na Śląsku musieli być głównie spoza, by uczyć "prawdziwej wiedzy"!) I w końcu ten, z którym graliśmy w szmaciankę obok trzepaka? Niestety on się od nas uczył śląskości, nie odwrotnie. On kapnął z tego conieco, ale do tej pory wiele nie rozumie, choć jako kolega jest OK. Pewne jest, że w naszych sprawach on nie był i nie będzie wyrocznią NIGDY! Waidmannsheil!, Re: Trafna diagnoza p. wojewody WilczynskiegoIP: 217.173.195.* Gość: Student 03.06.08, 08:36 Odpowiedz Niezmiernie pragnę skomentować "złote myśli towarzysza Sawczuka". Z racji faktu iż poniekąd byłem studentem Uniwersytetu Opolskiego, miałem okazję poznać Gastprofesora Towarzysze Sawczuka. Jak widze Pana zachowawczość się nie zmieniła. Ciąglę próbuje Pan sobie zaskarbić łaski władzy. Wcześniej współpracował Pan z SLD, teraz gnie Pan w stronę PO. Szczerze mówiąć śni się Panu sierp i młot. Wspomina Pan O Edukacji?? O jej poprawie?? Pewnie tylko z tego powodu iż ma Pan świadomość iż przy obecnym niżu demograficznym za kilka lat pozostanie Pan pracy. Re: Trafna diagnoza p. wojewody WilczynskiegoIP: *.Politik.Uni-Mainz.DE Gość: Janusz Sawczuk 05.06.08, 10:05 Odpowiedz W natloku zajec dopiero teraz krotki komentarz do Twej mlody czlowieku sekwencji "towarzyskiej". Slowo "towarzysz" mi nie straszne, wrecz musze powiedziec lubie je, bowiem nawiazuje do najpiekniejszych stron ludzkiej natury, potrzeby bycia z kims razem. Mysle ze pierwsi chrzescijanie byli takimi wlasnie pierwszymi towarzyszami, potem slowo to bylo symbolem laczenia sie ucisnionych biednych i potrzebujacych pomocy, potem zakorzenilo sie w ruchu socjalistycznym na okreslenie towarzysza drogi i walki o godnosc czlowieka, ale przeszlo tez do obyczaju i zycia towarzyskiego ( towarzyszy podrozy, polowania - "na low, na low towarzyszu moj !"). Zbrukal je dopiero bolszewizm i komuna ! Ale do dzis przetrwalo w socjaldemokracjach i partiach socjalistycznych Europy w formie "towarzysz". Miller ze Schröderem na pewno mowili sobie per "towarzyszu", co nie przeszkodzilo Schröderowi szpetnie oszukac kamerada w sprawie baltyckiej rury. Re: Opolszczyzna pomiędzy trzema aglomeracjamiIP: *.net Gość: AGI 02.06.08, 16:19 Odpowiedz Nie lubię tego człowieka, ale jak na polityka bardzo rozsądne i sensowne są jego słowa. Nie ma jeszcze ustawy Panie koko-mądralo!IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: nemo 02.06.08, 17:12 Odpowiedz Re: Nie ma jeszcze ustawy Panie koko-mądralo!IP: *.punkt.pl Gość: szara masa 02.06.08, 18:11 Odpowiedz to nie znaczy, że nie ma dostępu do projektu Projekt to nie ustawa. I gdzie jest ten dostęp?IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: nemo 02.06.08, 19:17 Odpowiedz Re: Nie ma jeszcze ustawy Panie koko-mądralo!IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: nogo 02.06.08, 18:13 Odpowiedz Opoolszczyzna ma problem.Ma problem nie tylko z ewentualnymi metropoliami,ale przede wszystkim ze sobą.Opolszczyzna nie wie czym chce być a raczej nie wiedzą tego jej elity.Raz marzy się średniactwo,spokój i życie na zwolnionych obrotach a drugim razem inwestycje,rozwój uczelni i promocja regionu dla promocji a nie dla celów perspektywicznych i akceptowanych.W rezultacie nie tworzy się sprzyjających warunkow dla spokojnego życia tubylców ani emerytów wypracowanych w ośrodkach czy krajach bardziej dynamicznych np domy opieki,pensjonaty i inne atrakcje dla ludzi złotego wieku.Gada się też a nie tworzy konkretne warunki dla autentycznej przychylności dla inwestycji i rozwoju nauki.W rezultacie powstaje pokraczny skansen z niedorajdami u władzy bo ponoć nie ma lepszych w "kwitnącym" regionie z gorylami i dinozaurami,ale z "hamulcową" stolicą regionu na jakiejś "osi rozwoju".Ani to uzupełnienie metropolii ani konkurencja, ot takie nie wiadomo co.Takie /jełopolskie?/!!!! Re: Nie ma jeszcze ustawy Panie koko-mądralo! svatopluk 03.06.08, 08:29 Odpowiedz "Moim zdaniem obrzeża regionu mogą ciążyć ku związkom metropolitalnym. Brzeg do Wrocławia, Kędzierzyn czy Strzelce do Katowic. I zaczną się tworzyć nowe więzi, de facto rozbijające region. Tego się Pan nie obawia?" jakie nowe wiezi? nawet jak za swietej pamieci prezydenta Bieruta kreslono woj. opolskie to te wiezi nigdy nie zostaly przeciete. to sa wiezi gospodarcze i spoleczne a nie polityczne. oddzialywanie Opola konczy sie na powiecie opolskim ziemskim. takie sa realia ze wieksze osrodki maja wiekszy promien dzialania. dlatego tez cadbury inwestuje pod Brzegiem a nie pod Opolem. a Ujazd ma dobre szanse na inwestycje bardziej ze wzgledu bliskosci Gliwic i aglomeracji slasko-malopolskiej niz z powodu Opola. Re: Nie ma jeszcze ustawy Panie koko-mądralo!IP: *.asianet.co.th Gość: kiko 03.06.08, 16:05 Odpowiedz Redaktorka pokazała typowe myślenie Polaków. My tu swoje... dwie aglomeracje... A tu przyszedł wojewoda i uświadomił ją, że nie żyjemy we własnym świecie, nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości i mamy na południu sąsiadów. To pani Psszon dostała pstryczka w nos. Ale tak już to jest jak się pyta tylko dla prowokacji, a nie dla meritum sprawy. Chyba pani Pszon premii nie dostanie. Re: Nie ma jeszcze ustawy Panie koko-mądralo!IP: *.centertel.pl Gość: Slezak s Polska 03.06.08, 21:17 Odpowiedz „Duże aglomeracje oddziałują silnie do 30 km, słabiej do 50, potem jest już słabe ssanie. Więc odległość już jakoś ograniczy te ciążenia” Ile kilometrów jest z Gliwic do Strzelec Opolskich? Ile widać w Brzegu rejestracji z Wrocławia? Jak daleko jest z Kędzierzyna-Koźla do Gliwic i Zabrza? Czy „Upulanie” wreszcie przestaną siebie samych oszukiwać i w końcu przyznają że ich grajdołek – Opole to nie jest żadna „Opolszczyzna” ani tym bardziej Śląsk Opolski tylko jakiś zatęchły stawek z podgryzającymi się rybkami???????? Elyty dostały województwo, bo onkel Kohl zadzwonił do premiera, ale może czas przestać żyć już złudzeniami i najwyższa spojrzeć prawdzie w oczy?????





Wybory 2010 lsk