Opole.Celniej.pl - Polacy niszczą tablice?

Polacy niszczą tablice?

W nocy ktoś pomalował trzy tablice z nazwami miejscowości po polsku i niemiecku, które stanęły w piątek w gminie Radłów.

Dwie w samym Radłowie i jedna we wsi obok czyli w Koloni Biskupskiej. Wójt Włodzimierz Kierat mówi, że spróbuje się jakoś farbę (czerwoną i czarną) zmyć i generalnie zamierza czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Zdarzenia nie zgłosił jeszcze na policję.

Poseł Mniejszości Niemieckiej Ryszard Galla, który brał udział w piątkowym hucznym odsłonięciu w gminie pierwszej na Opolszczyźnie dwujęzycznej tablicy, zastanawia się teraz, czy powodem wandalizmu nie było właśnie zbytnie nagłośnienie tej uroczystości.

Ale szybko sam sobie odpowiada: - Przecież nie można się z tym kryć! Pewien pan kiedy stwierdził, że giną mu sedesy, postanowił przestać je montować. To chore myślenie. Musimy spokojnie przeczekać - uważa. Dodaje, że MN się zastanowi, jak wesprzeć wójta w takiej sytuacji. - Na pewno nie zostawimy go z tym samego - deklaruje.

Socjolog UO Danuta Berlińska, znająca bardzo dobrze tę materię uważa, że można się było tego spodziewać, ale wójt musi jak najszybciej wyczyścić tablice, albo postawić nowe. - Nie wolno dać wandalom poczucia bezkarności, nie można dopuszczać, by były widoczne ich skutki działania. Wtedy na pewno się zrażą, znudzą się tym - mówi. Rzuca pomysł, by stworzyć jakiś fundusz na remont tablic. - Bo to nie tylko sprawa mniejszości, która chce pomóc wójtowi, ale także większości, która ustanowiła prawo umożliwiające używania dwujęzycznych nazw i która powinna takie prawo szanować. Ja w każdym razie chętnie na taki fundusz wpłacę - obiecuje.

W gminie Radłów k. Olesna do wczoraj stało kilkanaście dwujęzycznych tablic z prawie siedemdziesięciu, jakie mają być tam zainstalowane. Co dzień będzie ich przybywać. Przypomnijmy też, że gmina ta jest pierwszą w kraju, która w całości będzie miała dwujęzyczne oznakowanie. Wcześniej, i to na własny koszt, dwujęzyczne tablice w dwóch miejscowościach postawili Kaszubi, stanęły także w Łubowicach w woj. śląskim, w wiosce poety Eichendorffa.

Gazeta Wyborcza, jon 2008.09.15, "Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane"


Z komentarzy pod artykułem: Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: michal 15.09.08
Takie chamstwo i prostactwo to tylko w Polsce.

Poproszę tablicę: Berlin/Kopanica
Gość: ała 15.09.08
Źle się stało, że takie tablice stanęły. Nie popieram wandalizmu, ale źle, że te tablice stanęły. I może nie warto, a wręcz nie powinno się stawiać nowych.

Re: Poproszę tablicę: Berlin/Kopanica
rojberek 15.09.08
Bardzo dobrze, że stanęły. Tak jak i stoją w Niemczech dwujęzyczne.

Re: Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
pompompom 15.09.08
W Berlinie nie ma, ale juz przy granicy (byłej) z Polską są. W takim Cottbus - Chociebożu np. Tłumaczenie niemieckich nazw na polski w wielu przypadkach powala z nóg (ze śmiechu), ale fakt jest faktem. Jest po niemiecku i po polsku.

Re: Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: K8 15.09.08
A może dałoby się to importowane chamstwo wyeksportować z powrotem na wschodnie tereny? skoro będąc w gości nie potrafią nawet uszanować prawa własnego państwa?

Re: Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
oppelner_os 15.09.08
Tak zle zyczysz Ukraincom, Liwinom i Bialorusinom? :)))

Re: Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
es_zet_pe 15.09.08
Sam jesteś chamem, godnym potomkiem Himmlera. To Niemcy są na polskich ziemiach co najwyżej gośćmi, i to nieproszonymi na ogół. Wyjedź sobie do Reichu jak się tobie naród polski nie podoba.

Polacy to zakompleksione debile!
rojberek 15.09.08
Ten naród wymaga leczenia psychiatrycznego - bo ma schizofrenię - z jednej strony chce być w UE a z drugiej boi się Niemców, świętuje same rocznice związane z wojnami, bitwami, powstaniami itp. Polacy to głąby i mimo zniesienia granic daleko im do zachodniej cywilizacji. Jednego tylko nie rozumiem, jeśli są takimi "wielkimi" katolikami, to skąd u nich nienawiść do bliźniego?

Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: wielkopolanin 15.09.08
Jak można stawiać w Polsce tablice z nazwami po niemiecku. Nie do pomyślenia aby np. w UK ktoś śmiał postawić tablicę z francuską nazwą. Co to za chory pomysł. Ciekawe czy Niemcy postawią w Cottbus tablicę Chociebuż

Chóśebuz a nie Chociebuż
rojberek 15.09.08
To nie jest i nie było akurat nigdy polskie miasto. A że używają oto przykłady:
www.cottbus.de//.krebs/satzungen/_cgi/998.html
www.commons.wikimedia.org/wiki/Image:850cb_Flusskrebs2.jpg
Fotki tablicy do miasta nie znalazłem ale jestem prawie pewien, że i na niej będzie napis Chóśebuz, bo w tamtym regionie wszystkie miejscowości mają nazwy dwujęzyczne.

Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: Mirko 15.09.08
To jest śmieszne, że taka dwujęzyczność komus przeszkadza, bo w krajach z regionami wieloetnicznymi to jest normalne. Polacy muszą się trochę z tym oswoić. Gdyby chodziło o nazwy np. włoskie, to by to pewno było łatwiejsze do przyjęcia. A Niemcy to są ciągle dla niektórych Polaków be.

Niemcy = odwieczny wróg narodu polskiego.
stix 15.09.08
Historia nie kłamie. Nie ma dla Niemców miejsca w Rzeczpospolitej.

Re: Niemcy = odwieczny wróg narodu polskiego
Gość: Modi 15.09.08
A na Śląsku nie ma miejsca dla hadziajów

Re: Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: K8 15.09.08
zbyszko: my w warszawie mamy stawiać tabice rosyjskie 'bapwaba' bo to kiedyś była rosja? albo wietnamskie bo mamy tu duzo wietnamczyków???
to zdanie to idealny przykład na tragiczną edukację w Polsce. Jeżeli porównujesz Warszawę ze Śląskiem, który NIGDY nie był pod zaborem i który niemczył się dobrowolnie (tak, tak, już Piastowie niemczyli się dobrowolnie) to nie ma sensu, byś zabierał głos na ten temat.

Pozdrawiam babcie i dziadka z radlowa
Gość: Ewelina 15.09.08
Lal Radlow jest slawny. A tam mieszka moja babcia z dziadkiem. Uwazaja sie za Niemcow, no i taka prawda, byli Niemcami, po wojnie tam zostali. Nastepne generacje juz mniej niemieckie. Ja jestem ich wnuczka, no i nie uwazam sie za Niemke. Niemieckiego musialam uczyc sie w szkole. Lubie byc Polka. Mysle, ze to dobrze, ze sa te niemieckie napisy, to dla moich dziadkow. Dla nastepnych generacji juz to chyba nie ma sensu.

Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: Cholonek 15.09.08
U nas zawsze się mówiło i po polsku i po niemiecku, niech się inni do naszych spraw nie mieszają. Pani Berlińska ma rację trzeba przeczekać. A swoją drogą to widać z tej dyskusji, że "towarzystwo" po Europie nie jeździ, bo gdyby jezdziło to zobaczyłoby polskie tablice w Rumunii, na Słowacji, w Czechach. Włoskie w Austrii, niemieckie we Francji... Cóż trzeba czasem się ruszyć.

Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: jakub 15.09.08
Ciekawe, że jak ostatnio taka sama sprawa była z polskimi nazwami ulic i miejscowości na Śląsku Cieszyńskim, w Czechach to podniosło się wielkie larum, że Czesi to chamy i łajdaki, że zamazują polskie nazwy, a jak to samo robią Polacy to jest w porządku. Co, jakąś inną miarę do siebie przykładacie, czy Polacy to jakiś naród wybrany, któremu wolno więcej od innych, czy jak? Kiedyś te ziemie były wielonarodowe, mieszkali tam Niemcy, dzisiaj mieszka mniejszość niemiecka, chyba im się też należy szacunek, nie?

Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: Rysio 15.09.08
Coraz bardziej jestem przekonany, że Polak, to taki zacofany wschodni burak. Obraża się, że szczają na nasze groby na kresach, że zmieniają nam nazwiska itd. Przyjechał ten burak na nowe ziemie i nie potrafi zrozumieć, że te nowe ziemie mają swoją historię, swoje groby i ludzi, którzy tu od zawsze mieszkali. Sam mordę drze, że naszym krzywda się dzieje na kresach a nie potrafi uszanować miejscowych zwyczajów, tradycji i ciągłości historycznej. I taki parszywy gudłaj ma czelność nazywać siebie Europejczykiem.

Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
Gość: Cholonek 15.09.08
Dajcie pokój, Śląsk jest jeden i najpiękniejszy na świecie, wszyscy się tu zmieszczą - jak kiedyś...:)))

Re: Niemieckie nazwy miejscowości zamazywane
oppelner_os 15.09.08
Wielokulturowosc i tolerancja, to wielowiekowa slaska tradycja:)





Wybory 2010 lsk