Opole.Celniej.pl - Dla kogo woj. opolskie?
  • <i>Fot. Michal Grocholski / AG</i>
    Fot. Michal Grocholski / AG

Dla kogo woj. opolskie?

"Nie ma ojczyzny bez Opolszczyzny!" - krzyczeliśmy 10 lat temu tak głośno, że województwo na mapie pozostało. - A, że najmniejsze? Co tam, byle było nasze, własne, a już my tym "na górze", co nas likwidować chcieli, pokażemy, jak umiemy gospodarzyć - mówiliśmy. I co pokazaliśmy?

Od piątku ruszają obchody rocznicy obrony regionu, tymczasem jak z rękawa można sypać przykładami zmarnowanych w tych latach szans: choćby niewykorzystanie światowej rangi odkrycia skamielin krasiejowskich dinozaurów. Dzięki nim turystyka mogłaby tu kwitnąć, niczym nasze jeziora turawskie, których wciąż nie potrafimy w żaden sposób oczyścić.

Niestety pozwoliliśmy też niszczeć wspaniałym pałacom rozsianym po regionie, które również powinny być wizytówką opolskiego.

Mieliśmy ściągać inwestorów, jako ci, którzy pierwsi mieli autostradę przez całe terytorium, tymczasem nie można się na Opolszczyźnie przy niej nawet załatwić.

Zmarnowaliśmy ogromny potencjał Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki do promowania nie tylko samego Opola, ale i całej Opolszczyzny.

Generalnie przez te 10 lat nie potrafiliśmy się zapromować, bo naszej władzy brak jednoznacznej wizji regionu. Bo też nasza władza w regionie przez te 10 lat okazała się wyjątkowo nijaka (oczywiście poza kadencją łapówkarzy z SLD, którzy rozsławili Opolszczyznę aż za bardzo). Żadnej przebojowości, żadnej wirtuozerii, żadnych mocnych pomysłów na szarpnięcie do przodu, na pokazanie, że nie musimy się ciągle wlec w ogonie.

Najjaskrawszym przykładem, jak można było w mig roztrwonić wielkie nadzieje i entuzjazm po obronienie województwa, jest Opole. Nasze miasto, któremu niestety z roku na rok coraz bliżej do powiatowego, a coraz dalej do wojewódzkiego. Dla którego władz świadomość, że przyciągnięcie uczestników Euro 2012 wymaga rywalizacji z kilkudziesięcioma innymi miastami, była totalnie zniechęcająca, a nie mobilizująca.

Gdy spojrzeć na te ekipy nami rządzące przez te 10 lat, na tych polityków brylujących jedynie na arenie opolskiej, nie liczących się poza opolskimi opłotkami, to można odnieść wrażenie, że dekadę temu wszyscy walczyliśmy jedynie o stołki dla nich. I nachodzi wtedy przykra myśl, że tak naprawdę to oni powinni świętować i sobie ten tort w kształcie Opolszczyzny pokroić. (...)

Źródło: Gazeta Wyborcza Opole, Joanna Pszon 2008-06-05: "Dla kogo wywalczyliśmy nasze województwo?"


Z komentarzy pod artykułem: Obchody 10-lecia obrony
Gość: GoBo 09.06.05
A czy kiedykolwiek, ktokolwiek w mediach dostrzegł choćby na marginesie, że są też przeciwnicy egzystowania tego semiwojewództwa? Ileż to osób było za połączeniem Opolszczyzny z "bratnim", górnośląskim województwem (oddajac Namysłów i Brzeg Wrocławowi)! Ale, że my nie krzyczymy, nie histeryzujemy, uważa się, że nas nie ma i że całe społeczeństwo województwa jest dumne z zachowania tego bezwartościowego województwa i stołkotrzymaczy! A może by tak referendum? Jest jeszcze nadzieja, że po wprowadzeniu ustawy o metropoliach siła opolskiego jeszcze bardziej się zmniejszy (o ile to możliwe) i przy okazji reformy administracyjnej nas zniwelują zgodnie z myśleniem zdroworozsądkowym, a nie bezpodstawnymi, emocjonalnymi krzykami parunastu procent mieszkańców, którzy de facto nie mieli pojęcia co im da, a czego nie da "własne" województwo. Neopatriotów opolskich odsyłam do porównania do takim miast "wrogiego" woj. śląskiego, jak Gliwice, Tychy, Mikołów, Rybnik, Bielsko-Biała, czy nawet nie śląska Częstochowa. Wystarczy popatzeć, by przekonać się, że w tych miastach jest lepiej, ładniej i dostatniej, niż w naszym mieście wojewódzkim. Więc "ci z Katowic" na pewno by o nas także pamiętali, gdybyśmy byli w jednym województwie. Co więcej, można było się kiedyś starać o województwo śląskie z podwójną stolicą - w Katowicach i w Opolu (jak Bydgoszcz z Toruniem, albo Gorzów Wielkopolski z Zieloną Górą). A teraz - inni poszli do przodu, Opole nie. Nikt więc już nie będzie pytał takiego "wypierdka" o nic. Ale może jak połączą Górny Śląsk w spójne województwo, to w końcu nam się chociaż trochę poprawi.





Wybory 2010 lsk