Opole.Celniej.pl - Brzeg do Dolnego Śląska?

Brzeg do Dolnego Śląska?

- Biskupa swojego mamy we Wrocławiu, to jak tu pod Opolem żyć? - pyta pani Eleonora. Właśnie wyszła z kościoła św. Mikołaja, gdzie zmówiła zdrowaśkę za wnuka, który kilka dni temu poleciał do Irlandii. O świętowaniu rocznicy obrony województwa ani myśli.

- Historycznie i religijnie to my jesteśmy wrocławiaki, nie opolanie. "Tam skarb twój, gdzie serce twoje" - cytuje Pismo św.

Zaczepiam mężczyznę po pięćdziesiątce pchającego wózek z rocznym malcem. Pytam, czy przyłączy się do świętowania jubileuszu. Spogląda przeciągle, a ja nabieram głębokiego przekonania, że właśnie powstrzymał się od popukania się palcem w czoło.

- A co tu świętować? - wzrusza ramionami. - Mnie wszystko jedno. Byleby moje dzieci pracę miały. Bo córka na bezrobotnym. A zięć ostatnio zajęcie znalazł. Nie, nie w Brzegu. Na wrocławskich Bielanach w hipermarkecie sprząta.

Nie skorzystaliśmy, straciliśmy

Bezrobocie w Brzegu wynosi 21,5 proc. - dwa razy więcej niż w kraju. W latach 90. upadło tu kilka dużych zakładów, gdzie pracowała większość mieszkańców. Nieliczni z nich zdobyli się na założenie własnej firmy. Inni poszli na zasiłki, jeszcze inni wyjechali. Największe firmy dające dziś pracę to producent słodyczy Odra Brzeg i... urzędy.

Teraz miasto stara się o wybudowanie bazy treningowej na Euro 2012. To postawiłoby Brzeg na nogi. Bo powiat brzeski jest jednym z trzech najbiedniejszych w województwie.

Irena Malina z ulicy Korczaka nie ma złudzeń. - Nie powiem, że żyjemy jakoś specjalnie tym tematem, ale jak tak czasem rozmawiamy w rodzinie, w towarzystwie, to większość jest zdania, że lepiej by nam było pod Wrocławiem - mówi. - Że właściwie to szkoda, że się obrona Opolszczyzny 10 lat temu powiodła, bo Wrocław jest lepiej zarządzany, lepiej się rozwija, i że gdyby nas do Wrocławia przyłączyli, tobyśmy na tym skorzystali.

Teresa Dudek z kolei jest - jak mówi - przyzwyczajona do Opolszczyzny. Dumna? Może z festiwalu piosenki, bo on sławny na całą Polskę. - Ale gdybym mogła, to wybrałabym Wrocław - kwituje krótko.

Mężczyzna sączący piwo w kawiarnianym ogródku jest dość kategoryczny. - Potrzebna była ta zadyma 10 lat temu jak koszula w d... Nie ma ojczyzny bez Opolszczyzny...! Akurat! Gówno prawda! Nie byłoby Opolszczyzny, to wcieliliby nas do Wrocławskiego i tyle. Nie wiem, czy byłoby nam lepiej, z mojego punktu widzenia - jako mieszkańca tego miasta - to po prostu nie ma żadnego znaczenia. Żadnego.

- Ale z pana cynik - oburza się siedząca przy stoliku obok emerytka. - A gdzie lokalny patriotyzm?

- Tutaj - mężczyzna klepie się ręką po kieszeni. - Tu, gdzie moje pieniądze.

Nie chce się przedstawić.

Bezczelnie mówię: nie kochamy Opola

Więcej brzeżan pracuje i uczy się we Wrocławiu niż w Opolu. Jeśli 38-tysięczny Brzeg jest sypialnią któregoś z tych miast, to z pewnością nie stolicy regionu.

Stoję na peronie pierwszym brzeskiego dworca. Za chwilę z jednego toru odjedzie pociąg do Wrocławia, kilka chwil później z drugiego - do Opola. Po wrocławskiej stronie czeka dwa razy więcej pasażerów.
Zajty: 1 2 3 Następna »





Wybory 2010 lsk